Co to jest rysunek?
Co to jest rysunek?

Ostatnio jedna z moich uczennic wskazała mi filmik na Youtube. Był on zdumiewający w swoim przekazie. A nakręcony przez świeżo przyjętą studentkę na ASP w Warszawie, która z niebywałą śmiałością publikowała swoją opinię na temat, co to jest rysunek. Po obejrzeniu tego materiału czuję, że warto byłoby wrócić do podstaw i napisać coś bardziej właściwego na temat rysunku. Bowiem ignorancja pewnych pseudoautorytetów może być wyjątkowo rozległa i tym samym skrajnie niebezpieczna, szczególnie gdy ktoś planuje zdać egzamin wstępny.

Gdy rozpoczynamy rysować należy zwrócić uwagę na kilka zasadniczych decyzji, które musimy podjąć.

Po pierwsze odpowiednie skadrowanie obiektu, czy martwej natury. Tak to robimy, by kompozycja nie była: zbyt centralna, za mała, albo nie przeciążyła któreś strony arkusza. Jeżeli tu popełnimy błąd, to im lepiej skończymy rysunek, tym bardziej niedoskonałość kompozycyjna będzie nam psuć wrażenie w naszym odbiorze. Dlatego wykształcenie w sobie umiejętności właściwego komponowania i kadrowania rysunku jest bardzo ważna. Zajmuje to 2 minuty.

Następnym krokiem jest właściwie przeniesienie formy rysowanego obiektu, czy martwej natury, na arkusz. Na tym etapie warto jest zwrócić uwagę na zależności kształtów i ich wzajemne proporcje. Takie zadanie jest proste dla wprawionych i nie powinno zająć więcej niż 25 minut na formacie B1.

Niestety nie zgadzam się z ową studentką ASP, że na tym etapie rysunek może być uznany za skończony bo to możemy tylko zrobić przez 4 godziny przeznaczone na egzamin. Przecież to nawet nie jest rysunek . Na tym etapie, to jest tylko rozpoczęta idea konstrukcyjna do stworzenia rysunku. A przecież wiemy, że dobry rysunek, to działanie nastrojem, z którym chcemy podzielić się z odbiorcą. I do wyrażenia tych emocji, służy nam warsztat artystyczny. Czyli umiejętność właściwego układania cienia na białym arkuszu, by wyłoniła nam się forma z jej wspaniałościami kontrastów. Zarówno w ostrych jak i łagodnych przejściach z waloru na walor. Taką umiejętność należy kształcić pod okiem nauczyciela, który w każdej chwili może pokazać uczniowi jak to robi się we właściwy sposób. Taka praca powinna być jeszcze oparta na właściwej dominacji , jako uporządkowanej drodze, przez którą przeprowadzamy widza po rysunku. Jest to zrozumiałe dla doświadczonych artystów. A wszystko to musi być spojone harmonią, w której nic nie ginie w swoim porządku jak i nie wyskakuje przed szereg. Na takie zadanie zdającemu egzamin zostaje jakieś 3 i pół godziny. To jest wyśrubowany czas dla doświadczonego rysownika, ale można się w tym czasie zmieścić. I jeżeli ktoś w taki sposób próbuje rozegrać swoją pracę rysunkową, to można przyjąć, że idzie dobrą drogą rozwoju. I nie ma tu obaw, że jego odmienność w temperamencie rysowania może zostać czymś zakłócona.

Ja ze swojej strony zlecałbym odrobinę powściągliwości gorącym głowom, które dostając się na ASP, już myślą, że już wszystko wiedzą. Fajnie by to było, ale niestety tak nie jest. Jeżeli ktoś się dostał na podstawie rozpoczętej i rozgrzebanej pracy, to znaczy, że poziom mógł być w tym roku marny, albo było to szczęście, że coś zrobił właściwego czego niestety sam nie rozumie i upraszcza swoją wypowiedzią efekt swojej pracy.