Kopia Rysunku mistrzowskiego
Kopia Rysunku mistrzowskiego

„Kopia Rysunku mistrzowskiego” – Część 3 z serii „Co znaczy, że rysunek jest dobry?”

W tym artykule zajmę się celem, który bardzo rzadko spotykany jest w rysunku, czyli „Kopia rysunku mistrzowskiego”.

Mam tu na myśli dorównanie do poziomu uznanych mistrzów. Ten cel jest rozumiany przeze mnie tylko jako ćwiczenie, a nie jako droga sama w sobie w twórczości dla artysty. Obranie sobie takiego celu w drodze artystycznej byłoby bezsensownym błędem (może opiszę szerzej te uzasadnienie w innym artykule).

Konieczne jest tutaj by wybrać do kopiowania jakiegoś artystę o szerokich umiejętnościach, który pokazał więcej środków plastycznych niż praca tylko samą kreską po obwodzie (unikamy komiksowego rysunku – gdyż w rozumieniu nawet egzaminacyjnym nie jest to doceniane w uczelniach artystyczno – designerskich). Bogata w środki plastyczne praca da nam podstawę do rozwijania naszej wiedzy i wrażliwości artystycznej o wiele bardziej niż przerysowanie prostych form. Gdy osiągniemy ten cel na zadowalającym poziomie, porównując swoje zdjęcie pracy ze zdjęciem oryginału odczujemy zrozumienie jaka jest wartość: proporcji; formy, ciężaru walorów, gradientów, nasileń kontrastów poprzez rysowaną teksturę, itp.

Po kilku doświadczeniach zachęcam do wyższego poziomu wyzwań i rozpoczęcia kopiowania malarstwa starych mistrzów. Tam jest nie tylko rysunek ale i barwa, która jest wspaniałym dopełnieniem rysunku i jakże rozwija naszą artystyczną wrażliwość.

Ocena takiego rysunku następuje w czasie gdy porównujemy, na ile udało nam się osiągnąć wrażenie jakie ma oryginał. A jak osiągnęliśmy ten cel na wysokim poziomie, to mamy unikalną wiedzę na jakich środkach plastycznych ten artysta się opierał. Jak budował wrażenie formą rysunkową, a co i w jaki sposób osiągnął barwą. To jest już super wiedza, której nie da się przekazać żadnymi opowieściami.

Załączam moją kopię namalowanego na podstawie portretu II Żony Sebastiana de Lirse pędzla Anthony van Dyck. Kopia została wykonana w Muzeum Narodowym w Gdańsku.