Podstawowy kurs rysunku dedykowany jest głownie uczniom, którzy już wcześniej mieli do czynienia z rysunkiem. Decyzję o predyspozycjach ucznia do takiego kursu dokonuję na podstawie wcześniejszych prac przyniesionych do przeglądu. Kurs ten jest obowiązkowym wstępem do zajęć grupowych. I opiera się on na kilku lekcjach indywidualnych z uczniem zanim przejdzie on wyłącznie do zajęć grupowych. Ma to na celu szybkie zapoznanie ucznia z warsztatem rysunkowym. Są to lekcje uzupełniające, przypominające i porządkujące wiadomości, które uczeń powinien znać i rozumieć przed rozpoczęciem jakiegokolwiek rysunku. Gdy mamy pewność, że kursant dobrze zrozumiał te wiadomości, dopiero wtedy warto rozpocząć z nim zajęcia w grupowych kursach. Jest to komfort pracy dla ucznia i dla prowadzącego, gdy mamy pewność, że uczeń potrafi zidentyfikować cel w danym rysunku, i nie popełni on podstawowych błędów, takich jak: źle doborze dobrane ujęcie, niewłaściwe skadrowanie czy nieodpowiednie zakomponowanie danego ustawienia na arkuszu. I w ten sposób oszczędzamy czas w praktykowaniu rysowania, bez niebezpieczeństwa popełnienia podstawowych błędów.

I tu warto wspomnieć, że na tym kursie tłumaczymy zasady pracy z kadrem, który gwarantuje nam świadomy wybór ujęcia i pomaga nam właściwie przenieść proporcje ustawienia na arkusz. Potem już na grupowych zajęciach łatwiej się pracuje uczniowi samodzielnie; a prowadzący może ograniczyć się do krótkich wskazówek pogłębiających wrażliwość artystyczną u kursanta.

W naszej szkole nie możemy pozwolić sobie na niedomówienie, czy na domysły kursantów. Bo cenę za to płacą kursanci w swoim źle spożytkowanym czasie. Do tego dochodzi podatność kursanta na wiarę w nieprawdopodobną fantazję niektórych początkujących artystów. Informacje przekazywane przez takich mitomanów, mogą być nie tylko nie ścisłe w swojej formie, ale i często sieją dezinformacje. Trzeba być bardzo ostrożnym by nie uwierzyć w jakieś: legendy, pogłoski, filozofie czy teorie jakoby prawdy objawionej. Za każdym rokiem i ja daję się zaskoczyć jakimiś informacjami, mimo że wcześniej uważałem, że granice fantazji były już nie do pokonania. Nawet z naszego doświadczenia wiemy, jak to było na początku i wolimy naszym uczniom oszczędzić takiego zamieszania informacyjnego.